DEPRESJA – prawdy i mity

Depresja to poważna choroba, która dotyka dużą część polskiego społeczeństwa. Choć obecnie coraz więcej mówi się o depresji jako o realnym problemie i poważnej chorobie, to niestety wśród społeczeństwa nadal krąży wiele mitów. Sprawiają one, że  gro osób bagatelizuje ten problem i uważa go za wyolbrzymianie swoich problemów osobistych, niż za realny problem i chorobę, która wymaga specjalistycznego leczenia. Oto najczęściej spotykane mity na temat depresji:

Mit: Depresja to „taki trochę większy smutek”.

Depresja kojarzy się ze smutkiem, przygnębieniem i niechęcią do życia. Słusznie, bo takie bywają jej objawy. Jednakże każdy z nas od czasu do czasu ma gorszy dzień, nie czuje się w pełni swoich możliwości i nie oznacza to stan chorobowy. Smutek jest i powinien być naturalną reakcją na przykre dla nas wydarzenia. Różnica zasadnicza w porównaniu z osobami chorymi polega na tym, że smutek w depresji trwa nieustannie i nie musi wiązać się z żadnym konkretnym wydarzeniem. Smutek to też nie jedyna emocja, jaka towarzyszy osobom cierpiącym na depresję. Równie często doświadczają poczucia pustki, niepokoju oraz ciągłego napięcia, co w efekcie sprawia, że ich codzienność staje się pełna bólu i mozołu.

Mit: Myśląc pozytywnie można pozbyć się depresji.

Samym pozytywnym myśleniem depresji nie da się wyleczyć. Ponieważ choroba powstała na skutek zachwiania równowagi hormonalnej w mózgu to leczenie trzeba zacząć od przywrócenia jej do stanu pierwotnego. Posługując się analogią do innych chorób związanych z zaburzeniami hormonalnymi – od osoby z chorobami tarczycy nie oczekujemy, że przywróci sobie prawidłowy poziom hormonów poprzez zmianę w myśleniu.

Mit: Depresja to choroba ludzi słabych.

Przekonanie o tym, że na depresję chorują jedynie osoby słabe psychicznie sprawia, że wielu trudno jest przyznać się do schorzenia. Takie postrzeganie depresji wynika z przekonania, że jest to choroba zależna od naszej woli. Tymczasem depresja to choroba, u podłoża której leżą zaburzenia w pracy mózgu. Mózg, tak jak każdy inny organ w organizmie, może działać nieprawidłowo. I tak jak każdy inny organ ma prawo do leczenia farmakologicznego, a nie „siłą woli”.

Mit: Depresja to choroba dziedziczna.

Nie dziedziczy się samej depresji, ale skłonność do choroby. Obecnie uważa się, że osoby, które mają w bliskiej rodzinie pacjentów z depresją, są jedynie w niewielkim stopniu bardziej narażone na rozwój choroby, niż osoby bez takiego obciążenia. Zwraca się jednak uwagę na to, że jeśli mamy w swoim otoczeniu pacjentów z depresją, to jesteśmy bardziej wyczuleni na jej objawy u siebie i bardziej świadomi konieczności podjęcia leczenia.

Mit: Depresja dotyka jedynie głowy.

Depresja to choroba mózgu, a jej główne objawy dotyczą samopoczucia i emocji. Główne, ale nie jedyne. Do częstych symptomów depresji zalicza się także: problemy z apetytem (najczęściej jego brak), problemy ze snem (bezsenność w nocy i skłonności do spania w ciągu dnia), problemy z regulacją ciepłoty ciała (ciągłe uczcie zimna), przewlekłe zmęczenie, bóle  mięśni, kręgosłupa czy ból w klatce piersiowej. Innymi słowy depresja może manifestować się w różnych obszarach ciała i na pewno nie dotyczy jedynie „głowy”.

Mit: Depresję leczy się jedynie farmakologicznie.

Leki antydepresyjne wymagają przyjmowania przez określony czas, żeby móc stwierdzić, czy faktycznie u danego pacjenta działają. Jeśli po 4-6 tygodniach leczenia lekiem z danej grupy nie obserwuje się pozytywnych rezultatów, należy go zmienić. Dobór leku powinien być indywidualny dla każdego pacjenta. Same leki antydepresyjne to często zbyt mało – w terapii depresji często łączy się farmakoterapię z psychoterapią. Psychoterapia także jest procesem, który wymaga czasu. Wszystko to sprawia, że w przypadku diagnozy depresji ciężko o szybkie i uniwersalne dla wszystkich metody leczenia.

Mit: Leki przeciwdepresyjne uniemożliwiają jazdę samochodem bo zmniejszają koncentrację i uwagę.

Uwaga, koncentracja, pamięć, myślenie to funkcje poznawcze, które w ogromnym stopniu zależą od prawidłowego funkcjonowania mózgu. W depresji głowa pracuje mniej efektywnie, bo ilość neuroprzekaźników, czyli substancji odpowiedzialnych za przekazywanie impulsów nerwowych jest zbyt niska. Zjawisko to wpływa na pogorszenie się procesów myślowych, pamięciowych, a także uwagi i koncentracji. Zadaniem leków przeciwdepresyjnych jest przywrócenie równowagi hormonalnej, a co za tym idzie poprawa funkcji poznawczych.

Mit: Z depresji nie można się wyleczyć.

Depresja występuje w bardzo różnym natężeniu. Im mniej obniżony nastrój i bardziej nasilone objawy choroby, tym szansa na wyleczenie jest większa. U niektórych chorych objawy łagodnej depresji ustępują samoczynnie, inni decydują się na wizytę u terapeuty i za pomocą terapii pokonują chorobę. U osób z silną depresją konieczne jest włączenie leków. Depresja jak każda choroba wymaga leczenia, szybko uchwycona i prawidłowo leczona daje szanse na prawidłowe funkcjonowanie.

Mit: Nadmiar obowiązków może zwalczyć depresję.

Mogłoby się wydawać, że duża ilość obowiązków zapobiegnie napływowi smutnych myśli w danym momencie. W rzeczywistości osobom chorującym wcale to nie pomaga. Jednakże czynnikiem chroniącym jest m.in. umiarkowana aktywność, pozytywne kontakty międzyludzkie i rozwijanie zainteresowań.

Artykuł został opracowany na podstawie następujących źródeł:

„Depresja nastolatków. Jak ją rozpoznać, zrozumieć i pokonać” K. Ambroziak,  A. Kołakowski,
K. Siwek

www.psychiatria.pl

www.mojapsychologia.pl

Aldona Franelak – Kubonik – psycholog