Rodzice i dzieci a współczesna technologia

12 października ogłoszony jest Dniem Bez Komputera. Współcześnie święto to należałoby zapewne potraktować szerzej i odnieść się do wszelkiego rodzaju narzędzi technologii informacyjno-komunikacyjnych. Obserwacja codzienności oraz prowadzone w tym kierunku badania pozwalają dostrzec, że komputer, często wypierany jest przez tablety, czy telefony, które są bardziej atrakcyjne z uwagi na ich mobilność. Niemal wszędzie spotkać można dzieci i młodzież, ale także dorosłych wpatrzonych w swoje smartfony. Stały się one wszechobecne i wielu z nas z pewnością trudno jest wyobrazić sobie, że udajemy się bez nich do pracy, do szkoły, na zakupy, czy nawet na spotkanie towarzyskie.

Przyglądając się aktywności dzieci w Internecie, zaobserwować można, że wraz z większą dostępnością sieci wydłuża się czas i częstotliwość korzystania z niej. Poszerza się zakres okoliczności, w których jest ona obecna. Stale obniża się także wiek użytkowników – już bowiem niespełna roczne dzieci niejednokrotnie mają za sobą pierwszy kontakt z cyfrowymi mediami.

Co decyduje o ogromnej atrakcyjności Internetu? Z pewnością jego powszechność, wszechstronność, łatwość korzystania z niego, uzyskiwania potrzebnych nam informacji lub komunikowania się z innymi. Nie bez znaczenia jest także wpływ rówieśniczy. Dzieci, obserwując kolegów korzystających mediów informatycznych, nie chcą być „gorsze”, pragną podążać za trendami, mieć możliwość łatwego kontaktu z kolegami i koleżankami, czy też móc z nimi porozmawiać o własnej aktywności w Internecie. Coraz większą rolę w aktywizowaniu dzieci w cyfrowej rzeczywistości odgrywają także rodzice. W pierwszych latach upowszechniania się komputerów i Internetu rodzice często prezentowali znikomą wiedzę na temat ich użytkowania, a ich dzieci przewyższały ich wielokrotnie swoją wiedzą i umiejętnościami w tym zakresie. To dzieci mogły być dla swoich rodziców ekspertami w dziedzinie komputerów i Internetu. Obecne pokolenie rodziców wychowywało się już w świecie z dostępem do mediów, w związku z czym z technologią świetnie sobie radzą i powszechnie jej używają. Im większa ich aktywność i zainteresowanie światem wirtualnym, tym większe prawdopodobieństwo, że podobne wzorce zachowania przekażą swojemu potomstwu. Skoro sami nieustanie zerkają na powiadomienia w telefonie, rzucają okiem na Facebooka, sprawdzają maile, poszukują informacji, inspiracji w swoich smartfonach, nie powinni dziwić się, że podobnie czynią ich dzieci. A zdarza się nawet i tak, że to właśnie oni mają większy problem z tym, aby choć na jeden dzień zrezygnować z telefonu.

Rodzice przyczyniają się także w sposób bezpośredni do aktywizowania najmłodszych pociech w Internecie. Wszak to oni wkładają telefony w ręce swoich dzieci lub sadzają je przed tabletem i niejednokrotnie czynią to wcześniej niż one same zdążą się technologią zafascynować i jej się domagać. Korzystanie z Internetu przez małe dzieci staje się sprawą coraz bardziej powszechną. Świadczą o tym choćby badania przeprowadzone w 2015 roku przez Fundację Dzieci Niczyje, które wykazały, że z urządzeń mobilnych korzystało 64% dzieci w wieku 6 miesięcy – 6,5 roku. Najczęstszą, podawaną przez rodziców, przyczyną udostępniania im urządzeń mobilnych była konieczność zajęcia się własnymi sprawami lub chęć nagrodzenia dziecka. Ponadto rodzice udostępniają swoim pociechom urządzenia mobilne w trakcie zakupów, przed zaśnięciem, a także w celu ich uspokojenia.

Niestety, czas spędzany z urządzeniami elektronicznymi ogranicza czas poświęcany na inne, ważne z perspektywy rozwoju, aktywności: ruchowe, społeczne, edukacyjne. W wielu badaniach wykazano związek między intensywnym korzystaniem z mediów a obniżoną koncentracją, gorszymi wynikami w nauce czy zwiększonym ryzykiem aspołecznych zachowań. Ze względu na procesy rozwojowe charakterystyczne dla wczesnego dzieciństwa, dzieci do 6 roku życia są szczególną grupą w kontekście użytkowania mediów elektronicznych. Na ten właśnie okres przypada najintensywniejszy proces dojrzewania mózgu, wtedy kształtują się podstawowe wzorce przystosowania psychicznego i społecznego. Bez wątpienia media poszerzają możliwości kształcenia czy wychowania dzieci, ale bez dostosowania ich treści i sposobu funkcjonowania do potrzeb i cech najmłodszych użytkowników mogą okazać się szkodliwe.

Warto przytoczyć tu wyniki badań ukazujących wpływ nowych technologii na ich najmłodszych użytkowników.

Zaczynając od kwestii czysto fizjologicznych okazuje się, że korzystanie z urządzeń elektronicznych negatywnie wpływa na sen dzieci, co udowadniają naukowcy z University of Colorado. W swoich badaniach wykazali oni, że oczy dzieci wykazują większą wrażliwość na wpływ światła na ich cykl okołodobowy niż dorośli, co wynika z dwukrotnie większego spadku poziomu melatoniny. W efekcie później zasypiają, a ich sen traci na jakości i czasie trwania. Jednocześnie wyniki przytaczanych badań pokazały, że wystarczającym rozwiązaniem problemu okazuje się usunięcie sprzętów elektronicznych z pokoju dziecka. Warto również zadbać o to, aby przynajmniej godzinę przed snem ograniczyć korzystanie z multimediów przez dziecko.

Niewątpliwie skutkiem korzystania z urządzeń mobilnych przez dzieci poniżej 2 roku życia może być opóźnienie rozwoju mowy. Biorąc z kolei pod uwagę fakt, że procesy rozwojowe u małych dzieci mają charakter całościowy i wszystkie sfery funkcjonowania są ze sobą powiązane, istnieje ryzyko dalszych konsekwencji w postaci słabszego rozwoju poznawczego, jak i społeczno-emocjonalnego.

Biorąc pod uwagę sferę poznawczą, istnieją naukowe dowody na to, że Internet niekorzystnie wpływa na procesy zapamiętywania. Wiedząc, że określona wiedza jest gdzieś zapisana, nie mamy motywacji do kodowania informacji, co sprawia, że zapamiętujemy ich mniej. W przypadku dzieci sytuację tę może nieco poprawić obecność rodzica. Z badań przeprowadzonych w College of Media & Communication w Texas Tech University wynika, że kiedy dziecko ogląda bajkę wspólnie z rodzicem, wkłada więcej wysiłku w zapamiętanie zawartych w niej treści edukacyjnych. Obecność rodzica daje bowiem poczucie, że treści te są ważne i warte zapamiętania. Przede wszystkim należy jednak pamiętać, że wiedza pochodząca z bajek lub gier o charakterze edukacyjnym, nie zastąpi uczenia się o realnym świecie. Wprawdzie bogactwo i dostępność zasobów internetowych stanowią wielką pokusę, jednak z pewnością o wiele lepiej jest stworzyć dziecku warunki do rzeczywistego doświadczania i przeżywania rzeczy dziejących się wokół, niż oglądania ich w sieci.

Korzystanie ze współczesnej technologii nie pozostaje be wpływu również na dziecięce emocje. Ciekawych obserwacji dostarcza eksperyment przeprowadzony przez University of California, w którym 12-letnie dzieci podczas kilkudniowego obozu nie mogły korzystać z żadnych urządzeń multimedialnych, bazując wyłącznie na komunikacji twarzą w twarz. Taki okres czasu wystarczył, aby ci po powrocie z obozu rozpoznawali emocje innych ludzi lepiej niż ich rówieśnicy, którzy zostali w szkole, korzystając codziennie z nowych technologii. Na tej podstawie naukowcy wysnuli wniosek, że używanie mediów ogranicza czas, jaki dzieci powinny spędzać na rozwijaniu umiejętności odczytywania emocji innych ludzi, dlatego ich obecność wpływa na sposób komunikacji młodego pokolenia.

Biorąc pod uwagę konsekwencje, jakie niesie dla rozwoju dzieci korzystanie z urządzeń mobilnych, na rodzicach ciąży zadanie kontrolowania czasu i treści przekazu medialnego oraz nauka krytycznego i bezpiecznego korzystania z nowoczesnych technologii. Pamiętając o tym, jak silny wpływ mają wzorce zachowania rodziców na funkcjonowanie dzieci, równie ważna zadaje się refleksja i niejednokrotnie praca nad zmianą własnych postaw wobec technologii informacyjnych. Przede wszystkim natomiast rolą rodziców jest podjęcie decyzji o tym, jak wcześnie chcą udostępnić swoim pociechom cyfrowe media i ważne, aby czynili to z pełną świadomością jej konsekwencji.

Dodatkową wytyczną, którą warto wziąć pod uwagę, niech będą wytyczne Amerykańskiej Akademii Pediatrii z 2016 roku:

  • Maluchy poniżej drugiego roku życia w ogóle nie powinny spędzać czasu przed ekranem. Jeśli jednak multimedia zostaną wprowadzone u dzieci w wieku od 18 do 24 miesięcy, należy wybrać bajki i programy wysokiej jakości i oglądać je razem z dzieckiem.
  • Dzieci powyżej 2 roku życia mogą oglądać krótkie i starannie wybrane bajki i programy dla dzieci. Rodzic zawsze powinien im towarzyszyć i tłumaczyć to, co uzna za ważne.
  • Dzieci w wieku od 2 do 5 lat mogą korzystać z urządzeń elektronicznych przez maksymalnie
    1 godzinę dziennie. Rodzic nadal powinien towarzyszyć dziecku i rozmawiać z nim o tym, co dzieje się na ekranie.
  • W każdym wieku unikać należy dynamicznych i krzykliwych bajek, programów i aplikacji, z dużą ilością rozpraszających bodźców lub przemocy.
  • Nie powinno się używać multimediów jako sposobu na uspokojenie dziecka. Może to prowadzić do problemów ze stawianiem granic oraz umiejętnością samodzielnego uspokojenia się i regulacji emocji.
  • Należy sprawdzać bajki, programy, gry i aplikacje, zanim pokaże się je dziecku.
  • Warto wyłączyć telewizor i inne urządzenia, gdy nie są używane.
  • Należy zadbać o czas bez urządzeń elektronicznych – wspólny czas zarezerwowany dla dzieci i rodziców, warto zrezygnować z nich również podczas posiłków oraz przynajmniej godzinę przed snem.

 

Z życzeniami dobrych decyzji,

Sylwia Falkowska, psycholog.